YUZUKI MYŚLI O STUDIACH
Kiedy w gimnazjum postanowiłam związać się liną wieczną z pisaniem, nie wiedziałam dokąd mnie to zaprowadzi. Mój Boże - ja nawet nie myślałam o filologii polskiej jako idealnym kierunku. Nawet w liceum nie przyszło mi to do głowy aż do trzeciej klasy. Nadal nie mogę pojąć, jak to się stało, że o tym w ogóle nie pomyślałam - przecież to było moje przeznaczenie. Teraz tak o tym myślę. Wcześniej miałam wiele innych pomysłów. Każdy był wspaniały, ale każdy nie miał końca.
Już wyjaśniam.
Gdy widzę siebie tutaj, widzę zakończenie. Widzę mnie w jakimś konkretnym miejscu w przyszłości, zajmującą się czymś dla mnie ważnym. Gdy wcześniej myślałam o innych drogach nie widziałam tego końca. Widziałam siebie tutaj i teraz a przyszłość była jak za mgłą, nie potrafiłam sobie wyobrazić mnie na konkretnym stanowisku, zajmującą się konkretną rzeczą, bo nie umiałam wyobrazić sobie co to za rzecz. Rozumiecie? Tkwiłam na początku bez końca. Aż do czasu wyobrażenia sobie mnie na filologii polskiej. I nagle zamiast mgły przyszłości, zobaczyłam końce. Były różne, bo różne są moje możliwości. Ale zobaczyłam to szczęście na końcu, spełnienie jakiś marzeń i dotarcie do celu, do końca pewnego etapu mojego życia.


Studiowanie to takie małe spełnianie marzeń każdego dnia. Studiujecie, bo chcecie - nic nie jest obowiązkowe, to tylko wasze wybory i chęci. Jeśli coś was nie kręci, to nie ma sensu się męczyć. Właśnie o to chodzi, żeby uczyć się tego, co chcecie. To taki etap, kiedy najważniejsi jesteście wy i wszystko to, co was interesuje. Studia na siłę nie mają sensu.
Wybieranie najdziwniejszego i najbardziej niespotykanego kierunku jest na pewno wspaniałe, szczególnie, gdy już tam jesteście, realizujecie się w nim i świetnie wam idzie. Tylko co z tego, jeśli nie widzicie swojej przyszłości? Co jeśli nie potraficie wyobrazić sobie siebie w konkretnym miejscu, na konkretnym stanowisku związanym z tym, czego się uczycie? Czy wtedy to ma sens?
Każdy ma inne zainteresowania i lubi coś innego - jest tyle różnych kierunków, że każdy znajdzie coś idealnego właśnie dla niego. Trzeba tylko szukać. Nie wyprzedzać biegu wydarzeń i nie myśleć tylko o tym, jak to będzie w przyszłości. Wystarczy delikatnie zerknąć jednym okiem, czy widzicie mgłę, czy siebie realizującego się w danej rzeczy. Reszta przyjdzie z czasem.
Studia wymagają głębszego przemyślenia.
OdpowiedzUsuńpatimelife.blogspot.com