DESZCZ

Cały czas było tak ciepło, tak długo na to ciepło czekałam. Ale ciężko mi było się z niego cieszyć będąc tutaj, gdzie jestem. Nie mogę wyjść na podwórko, ogród, jedyne ptaki, które widzę z okna to gołębie, wszędzie dookoła są ludzie i nawet w moich czterech ścianach nie mogę robić wszystkiego tego, co chcę. Nie mogę hałasować, nie mogę słuchać muzyki o pierwszej w nocy, nie mogę krzyczeć na balkonie. Chociaż stop. Mogę, ale wiem, że to niewłaściwe.

Teraz za oknem pada deszcz, a mnie to cieszy. Bo mam małą nadzieję, że jak wrócę do domu, to przestanie, będzie ciepło, a wszystko będzie zielone i nawodnione. Więc niech pada, jak najwięcej. 

Panie Karolu STOP.

Czuję, że w ciągu tych miesięcy, w których w domu jestem gościem, coś zgubiłam. Nie wiem, czy to jest pewność siebie, wiara w swoje możliwości, chęć zmiany świata, kreatywność, inspiracja. Cokolwiek to jest, muszę wstać i iść dalej. A kiedy wrócę do domu, będę mogła siedzieć i marzyć, bez tęsknoty, będę mogła tworzyć wszystko co tylko zapragnę, realizować się i czytać, co tylko zapragnę. Teraz jestem trochę na łańcuchu, trochę, jak biedny pies przywiązany do budy. Ale to się skończy.


Zawsze, kiedy nachodzi mnie taka nostalgia, mam ochotę czytać coś, co już przeczytałam i co zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Może jakaś książka z dzieciństwa, a może coś, co po prostu znam na pamięć. Wrócić do tych czasów na moment, by obudzić się w rzeczywistości silniejsza, bardziej gotowa do działania TERAZ.

Jedyny problem, to ruszyć się z miejsca, ale jak już się ruszę, to będę mogła nawet policzyć gwiazdy.

Komentarze

  1. Bardzo mądrze piszesz zawsze jest tak że najtrudniej jest zrobić pierwszy krok bo obawiamy się że po prostu sie nam nie uda jednak gdy już wykonamy ten pierwszy krok to reszta idzie już z górki
    Obserwuje :*


    Mój blog.Zapraszam ♥

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy powinnam powitać się na nowo?

CHOLERNY PERFEKCJONIZM

"KWIAT ŚNIEGU I SEKRETNY WACHLARZ" PO RAZ DRUGI