LISTY CZYTELNICZE
Niby post książkowy, ale raczej nie skupię się na żadnej konkretnej pozycji. Chciałabym przybliżyć nieco temat książkowych list, spisów, kanonów, które już dość dawno temu skradły w pewien sposób moje serce.
Kanon lektur szkolnych. No właśnie. I tutaj pojawia się pewien problem, który dotyka każdego z nas. Narzucanie tego, co musimy czytać przez wszystkie lata nauki. Szczerze i z wielkim bólem serca przyznaję, że w ciągu 12 lat nauki, od pierwszej klasy szkoły podstawowej, aż do trzeciej klasy liceum, w całości przeczytałam ok. 10 książek (swoją drogą pamiętam wszystkie, bo większość z nich stała się dla mnie w jakimś stopniu ważna). Nie liczę wierszy, bo czasem wystarczyło na taki tekst zerknąć przed lekcją. Nieważne. Zdajecie sobie sprawę, jak mało to jest 10 książek? Lektur, które powinnam czytać. A czytałam streszczenie i opracowania. To już też nieważne.
Mimo to, zawsze bardzo intrygowało mnie, co też będziemy przerabiać na lekcjach języka polskiego. A teraz na studiach posiadanie takichże spisów jest dla mnie niezbędna. Wspaniale jest odhaczać sobie te przeczytane albo te, do których powinnam zajrzeć w najbliższym czasie.
Wiecie, że istnieją też inne spisy książek, które możemy sobie realizować we własnym zakresie i odhaczać to, co nam znane? Ja poznałam je już jakiś czas temu. Zaczęłam od znanej na pewno wszystkim listy 100 książek BBC, które każdy powinien przeczytać. Okazało się, że to niesamowita rzecz. I bardzo chcę przeczytać wszystkie z nich. Skopiowałam więc sobie wszystkie pozycje, stworzyłam plik w Wordzie i umieściłam na pulpicie. Mam go zawsze pod ręką i chętnie do niego zaglądam, kiedy chciałabym przeczytać jakiś klasyk.
Moje listy na tym oczywiście się nie skończyły. Prawda jest taka, że jeśli tylko znajdę jakiś spis książek według czegoś lub kogoś, które każdy powinien przeczytać, to natychmiast ją zapiszę. Po co mi ich tyle?
Każda jest inna. Posiada inne lektury. Jasne, jakieś tam będą się powtarzać, ale na każdej są też takie, których nie ma nigdzie indziej. W ten sposób JA znajduję większość książek, które bardzo chciałabym przeczytać. Bo jeszcze tego nie wiecie, ale moje gusta czytelnicze są inne, niż większości (na pewno nie wszystkich) blogerów i bookTuberów, których obserwuję. O tym może kiedy indziej.
Teraz chciałabym przedstawić króciutko, bo znowu się rozpisałam, jak to ja, listy, które widnieją na moim pulpicie i z których czerpię książkowe inspiracje. Do każdych oczywiście zostawiam link.
1. 100 tytułów BBC - o tej liście wspominałam. Bardziej lista klasyków, książek, po które każdy powinien sięgnąć, niezależnie od tego, jakie ma własne preferencje czytelnicze.
2. 100 tytułów wg. Amazon - lista szalenie zróżnicowana. Znacząco różni się od wymienionej wcześniej, zawiera inne pozycje, więc zdecydowałam, że i ją warto się posiłkować.
3. Wyzwanie czytelnicze Rory Gilmore - mimo, że nie oglądałam nigdy Gilmore girls (nie mam czasu na wkręcanie się w seriale), kiedy zobaczyłam stworzoną przez Alicję listę, stwierdziłam, że jest świetna. Zawiera najwięcej książek ze wszystkich list, a im więcej książek, tym lepiej, prawda?
4. 100 polskich tytułów - jestem Polką, więc taka lista bardzo mnie zaintrygowała. Tym bardziej, że bardzo lubię buszować w polskich tytułach. *Istnieje jeszcze lista 500 polskich książek, które każdy powinien przeczytać, jest TUTAJ, ale jeszcze nie zdecydowałam się na jej zapis.
5. Lektury dla szkoły podstawowej - nowa, obowiązująca od tego roku lista lektur dla szkoły podstawowej. Uwielbiam literaturę dziecięcą i szczerze mówiąc chciałabym nadrabiać sobie moje zaległości, ale też odkrywać nowe, wartościowe lektury.
6. Lektury dla szkoły ponadgimnazjalnej - powrót do liceum. Są zmiany, ale nie o tym. Mimo wszystko są pozycje, do który chcę i wiem, że powinnam wrócić, przeczytać i znać. Nie ze streszczenia, po prostu przebrnąć od deski do deski.
Lubię zerkać na te listy. Często, kiedy nie wiem za co się zabrać i wtedy nachodzi mnie myśl, że może to albo to. Czasem wybieram coś łatwego, krótkiego, z literatury dziecięcej (nie mniej wartościowego oczywiście), a czasem jakiś klasyk. Lubię obserwować zapełniające się luki. Wyrabiać opinie na temat tychże pozycji. Może też robicie coś takiego? A może twierdzicie, że to rodzaj presji i nie chcecie sugerować się takimi listami?
____________________________________
zdjęcia pochodzą ze strony pinterest.com


Też czytam książki z listy BBC, połowa już za mną :)
OdpowiedzUsuńZerknęłam na tę polską listę, ale szczerze mówiąc większości z tych tytułów nie mam najmniejszej ochoty czytać.
Piękne zdjęcia, w szczególności tej gromady starych ksiąg na atlasie :) Bardzo ciekawy wpis. :)) Pozdrawiam ♥
OdpowiedzUsuńhttps://recenzjella.blogspot.com/