ŚWIAT ZA SZYBĄ
Znalazłam motywację. Przez ostatni miesiąc miałam totalny zastój czytelniczy, artystyczny, nie miałam ochoty na nic. A może raczej miałam ochotę, ale nie potrafiłam się do tego wszystkiego zabrać. Aż dwa dni temu stwierdziłam, że to ten dzień. Dzień na zrobienie CZEGOŚ. Oczywiście nie wiedziałam do końca czego.
W kwietniu napisałam historię. Spontanicznie, nagle wpadł mi do głowy pomysł i zrealizowałam go w kilka dni. Ale jednak coś mi nie pasowało. Napisałam to i odłożyłam, zapomniałam. W tym tkwił problem. Ta historia była niedopracowana. Wiedziałam, że jeśli przeczytam ją raz jeszcze, będzie mnóstwo rzeczy do poprawy. Znajdę błędy edytorskie i językowe. I tak się stało.
Siedziałam nad tym dwa dni. Czytałam każde zdanie, przerabiałam, żeby wszystko było spójne, logiczne i dobrze brzmiało. Jestem perfekcjonistką, już o tym kiedyś pisałam. I w końcu jest. Poprawioną całość wrzuciłam na Sweek'a i teraz historia tylko czeka na przeczytanie. Wystarczy, że klikniecie w okładkę.
O czym jest Świat za szybą? Swoją drogą myślałam nad zmianą tytułu, ale w tej chwili nie znajduję żadnego innego, który by bardziej pasował. Więc zostaje Świat za szybą.
W historii zawarłam problemy. Ale żeby były one bardziej okrutne i dosadne, jest to krótka historia. Trzynaście krótkich rozdziałów. Gdybym ją rozszerzyła, straciłaby swój sens. Nie wiem, jak w opinii innych osób, ale moim zdaniem zawiera jakiś sens i jakieś swoje prawdy.
Sama nie wiem, czy jest to historia o Izie, czy o Maćku. Może o obojgu, a może tylko o świecie, w którym żyją. Chciałabym, żebyście przekonali się o tym sami. Żebyście sami stwierdzili, czy ta historia ma jakiś sens, czy jest zwykłym opowiadaniem, którego nie warto pamiętać.
Może do przeczytania zachęci was krótki opis stworzony na potrzeby Sweek'a:
Ona,
cztery ściany i babcia - mur, który oddziela ją od prawdziwego życia.
Nie zbliżaj się do ludzi, dziecko - mówi. Zjedzą, wyplują cię i
zadeptają na śmierć.
Ona, książki i najlepsza przyjaciółka - samotność. Obserwuj ludzi z daleka. Za szybą nic nie mogą ci zrobić. Uważaj na swoje serce.
A potem on. Niszczyciel wszystkich wcześniejszych słów.
Ona, książki i najlepsza przyjaciółka - samotność. Obserwuj ludzi z daleka. Za szybą nic nie mogą ci zrobić. Uważaj na swoje serce.
A potem on. Niszczyciel wszystkich wcześniejszych słów.

Wow, brak słów, coś cudownego!
OdpowiedzUsuńhttp://sosnowskaphoto.blogspot.com
Wow zawsze chciałam napisać książkę ale i mnie jest tak ze gdy mam jakieś pierwsze zdania potem brakuje mi pomysłu. Dlatego zazdroszcze !
OdpowiedzUsuńby-tala.blogspot.com
Nie nazwałabym tego książką. To raczej dłuższa opowieść. Książka to takie wielkie słowo! Ale dziękuję :)
UsuńKurcze świetna sprawa ! Okładka jest perfekcyjna :D
OdpowiedzUsuńMój blog KLIK
Trzeba próbować. Sam w dzieciństwie tworzyłem historie i opracowałem do tego ilustracje. Czy mi to wychodziło? Na pewno nie.
OdpowiedzUsuńWażne jest zaciekawienie, dobry temat, i przekaz. Słowa same przychodzą, oprawa też. Od sprawdzenia błędów są korekty.
Cieszę się że udało ci się coś stworzyć i przykładasz się do tego! Efekty będą czuje
tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com