TO CIĘ URATUJE
Kiedy nie znajduję czasu na robienie tego, co naprawdę mnie kręci, zaczynam wariować. Nie potrafię się skupić, czuję się zestresowana i nie mogę znaleźć własnego miejsca. Czegoś mi brakuje. Na początku jest zupełnie niewinnie. Lekki podryg. Może to tylko zmęczenie, przecież i ja bywam zmęczona. Mogę nie mieć dziś na to siły. Jutro będzie lepiej. Ale jutro nie będzie lepiej, jeśli dziś nie znajdę powodu i nie zrobię kroku, by to zmienić.
Zaczynam chodzić po pokoju, spoglądam dookoła, czy wszystko jest dobrze. Może to bałagan, to ja posprzątam. Przestawiam rzeczy z miejsca na miejsce. Wszystko jest u siebie, jak powinno. Może zbyt mało miejsca przy stole. Ten zeszyt potrzebuje więcej przestrzeni. Może jakiś kolor, napiszę na różowo, będzie weselej. Ale to nic nie daje. Nadal nie mam siły, nadal przeglądam wszystko, byle nie robić tego, co muszę.
Ale ja znam powód. W końcu postanawiam nie zmuszać się. Włączam muzykę, może Kasia Lins poprawi mi humor, sięgam po książkę, uśmiecham się przez pierwsze zdanie. Tego potrzebowałam. W tym całym chaosie zapomniałam o sobie. Zapomniałam o tym, co sprawia, że ja to ja i czyni mnie lepszym człowiekiem. Czuję się dobrze w swoim ciele i wiem, że mogę wszystko, póki mam marzenia i wystarczająco dużo sił, by je spełniać.
Małe cele i wielkie marzenia.
A najważniejsza jest droga do marzeń.
Wiecie co mnie kręci? Kiedy mogę usiąść i napisać coś dla siebie, coś czego nikt nie będzie oceniał i będzie po prostu moje. Kiedy słucham tego, co mnie wyraża albo przez co znalazłam część swojej duszy, która była we mnie, ale wcześniej nie potrafiłam jej słuchać. Kiedy czytam coś, co naprawdę lubię i nie obchodzi mnie, czy powinnam, czy wypada, czy to kicz, bo ja to lubię i teraz liczy się właśnie to. Tylko to. Tylko ja.
To cię uratuje. Pasja, marzenia, miłość. Kiedy człowiek nie ma celu, nie znajduje w życiu perełki, która czyni dzień lepszym, żyje beznamiętnie. Kiedy człowiek ma pasję, kiedy potrafi powiedzieć, że to jest to, co chcę, czego pragnę i chcę by było ze mną zawsze. Bez tego nie jestem sobą. Sprawia, że jestem szczęśliwa. Jestem po coś. Robię to, co kocham. Kocham. Wielkie słowo, ale nadal ma siłę.
Kiedy nie masz siły, a masz pasję, jesteś uratowany. Tak jest. Czasem człowiek nie rozumie. Po co, przecież dobrze jest tak, nie potrzebuję. Nie ma co tracić czas na takie bzdury, muszę robić to, czego ode mnie wymagają inni. Nie mam czasu na czytanie, oglądanie, na rower, na spacer, nie mogę, bo ktoś wymaga. Zawsze ktoś czegoś będzie od nas oczekiwał. I musimy mieć obowiązki, żeby prawidłowo funkcjonować, rozwijać się. Zawsze. Ale w tym czasie musimy znaleźć czas dla siebie. Bo inaczej nie wykonamy wszystkiego całym sercem, tak jak potrafimy najlepiej. Szybko, bo jeszcze tyle do zrobienia. Może lepiej robić wolnej, a efekty będą lepsze. Znaleźć siebie w czymś, co musisz. Zawsze staraj się znaleźć gdzieś coś dla siebie. Wciśnij się i swoje ja do wypracowania z polskiego i odpowiedzi z historii. Każdy coś lubi. Niektórzy kochają i mają łatwiej. Bo mają siebie.


Ja ostatnio nie mam czasu na swoje pasje, ponieważ szkoła zabrała mi wolny czas. Fajnie, że lubisz dla siebie pisać ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie:
Nowy post-klik!
Hej, Yuzuki, żyjesz?
OdpowiedzUsuń